27 paź 2012

Prawo przyciągania.

Prawo przyciągania w użyciu.

 

Jesteś tym, o czym myślałeś.

Dziś kolejny wpis inspirowany „Prawem Przyciągania”. Już za chwilę poznacie prosty dowód na to, że każdy z nas ma niewykorzystywaną broń… w głowie, którą są nasze myśli. Zapewne wpis ten przeczyta większa ilość sceptyków, więc powiem wam, że nie musicie mi wierzyć, po prostu posłuchajcie do końca tej historii. W sierpniu na zakupach w Auchan’ie dopatrzyłem się na półkach z książkami promocji, w której „poradniki” kosztowały jedyne 5,99. I nie były to wypociny jakichś pseudo-autorów, ale faktycznie ciekawe pozycje znanych zagranicznych pisarzy, np. Joe Vitale, Richarda Bandlera, itd. Zakupy skończyły się tym, że wydałem 80 złotych na kilkanaście nowych książek, powiększając tym samym stosy makulatury na moich półkach.

Kiedy tylko znalazłem wolną chwilę, wziąłem się za przetwarzanie danych. Pierwasza na celowniku znalazła się książka „Hipnotyczny Marketing” J. Vitale. Autor opisuje w niej różne sposoby na uzyskanie rozgłosu (potrzebnego firmie), poprzez wykorzystanie mediów. Część ta ciekawa jest o tyle, ponieważ pokazuje, że rozgłos można uzyskać nie tylko poprzez korzystanie z płatnych reklam na czasie antenowym. Kolejne części poświęcone są tworzeniu hipnotycznych tekstów na strony www, do e-maili, itp. – bardzo ciekawa książka. Skupmy się jednak na jej pierwszej części. Nie można, nie przyznać autorowi racji, że poprzez udzielania wywiadów, pojawianie się w gazetach, telewizji i radiu, firma może zyskać ogromny rozgłos. Najbardziej interesujące jest to, że ta forma reklamy może być zupełnie darmowa. Czytając kolejne podrozdziały, w mojej głowie pojawiła się myśl: „No to trzeba wystąpić przynajmniej w radiu.” Nie zastanawiałem się nad tym dalej, czytałem kolejne rozdziały książki. Dzień wcześniej napisałem e-maila do Kamila Cebulskiego (kamilcebulski.pl) z gratulacjami za świetnie rozwijany biznes oraz realizownie pomysłu budowy przedszkola w Afryce, poprzez jego szkołę – ASBIRO. (Każdy może wspomóc to przedsięwzięcie, wystarczy przelać dowolną kwotę na konto podane na stronie TEJ) Znając fascynację Kamila różnymi kruczkami prawno-podatkowymi w polskich przepisach, wspomniałem mu, że prowadzę działalność opartą o „występy artystyczne”, dzięki czemu mogę wystawiać faktury ze zwolnionym VATem, oszczędzając tym samym 23% przychodów. Wiecie jaką dostałem odpowiedź? Było to wieczorem, kiedy kończyłem czytać książkę Joe Vitale.

„Hej,
Ta ciekawostka z VATem naprawdę genialna, dzięki. Będę dalej badał sprawę.
Masz super zajęcie. Muszę cię zaprosić do mojej audycji, abyś więcej o tym opowiedział.
Co powiesz na 9 października? (…)”

Życie czeka…

Dobrze, że nie widzieliście wtedy mojej miny. Czytając tego e-maila miałem jeszcze „Hipnotyczny Marketing” na kolanach! Wypada mi powiedzieć, że przecież to normalne. Chciałem audycji, więc ją dostałem, „dżin” miał chyba w tym czasie mało zleceń, wiec zajął się moim. Audycja, nie inaczej, odbyła się 9 października na falach kontestacja.com, jeśli macie wolne 60 minut – możecie jej wysłuchać pod TYM LINKIEM.

I wiecie co? Życie jest na prawdę piękne!

A dla sceptyków – tak to był tylko przypadek!

Kanał RSS komentarzy Adres TrackBack

Zostaw komentarz

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>