11 sty 2012

Sukces zależy od Ciebie.

Nie lekceważ pomysłów!

Źródło: hostingmeeting.pl/wp-content/uploads/2009/03/pomysl.jpgW moim ciężkim klinicznym przypadku, najczęściej przychodzą w nocy, wtedy jest ich najwięcej, działają na moją wyobraźnię, kuszą i prowokują. Kiedy to wszystko się zaczęło, starałem się o nich nie myśleć, zresztą starałem się wtedy nie myśleć o niczym i jak najszybciej zasypiać, żeby już mnie nie męczyły. Piszę tutaj oczywiście o pomysłach, które w przyszłości możnaby przekuć na jakiś prosperujący biznes. Wiem, że nie jestem odosobnionym przypadkiem, w nocy chyba każdemu włączają się wizje, co by można zrobić, żeby polepszyć swoje życie, jednak kiedy rano się budzimy połowy z nich nie pamiętamy, a na drugą połowę patrzymy i mówimy – „ale to głupie”.

Tracimy w ten sposób dziesiątki, jeśli nie setki wspaniałych pomysłów, które mogłyby zmienić nasze życie. Zastanowiłeś się kiedykolwiek, czemu ich nie wykorzystujesz? Czemu ich nawet nie zapisujesz? Tak jak już pisałem, mi osobiście najwięcej pomysłów przychodzi do głowy późnym wieczorem, kiedy leżę już w łóżku, dlatego obowiązkowym przyborem, który leży na stoliku jest notatnik z długopisem. Myśląc – to może być fajne, nie zastanawiam się, jak mógłbym wprowadzić to w życie, czy jest jakaś szansa, żeby to w ogóle się udało, po prostu zapisuję to w notatniku moich „Złotych pomysłów”. Nawet jeśli teraz nie mam środków, pomysłów, możliwości, żeby jakąś ideę wprowadzić w życie, to kiedy te same pomysły będę przeglądał za rok, dwa – sytuacja może się zmienić. Wtedy da mi to możliwości do zwiększenia swoich dochodów.

W tym wypadku najważniejszy jest stały przegląd naszych myśli, nie da się zapanować nad wszystkimi myślami, chyba że codziennie kilka godzin ćwiczymy medytację, ale nawet zasypiając powinniśmy ich pilnować. Nasza nadświadomość, która wtedy działa, nie chce zrobić nam krzywdy. Nadświadomość nigdy nie powie ci, kiedy stoisz nad przepaścią – SKACZ, ponieważ jej też nie jest to na rękę. Najczęściej nie doceniamy jej cichych podpowiedzi, które dostajemy codziennie w pakiecie z oddychaniem i biciem serca. Kiedy już zdasz sobie sprawę z tego, że nie ma pomysłów niemożliwych do wykonania, zaczniesz dostrzegać ich jeszcze więcej. Nagle na każdym kroku spotykał będziesz jakiś ciekawy pomysł, który mógłby się stać kurą znoszącą złote jajka.

Wieczorem zapisuj każdy pomysł, który przyjdzie ci do głowy, z samego rana, kiedy Twój umysł jest świeży po odpoczynku związanym ze snem, zredaguj jeszcze raz te pomysły. Potem dopisz kilka ciekawych uwag, o które ten pomysł mógłby stać się jeszcze wartościowszy. Być może, kiedy rano będziesz jeszcze raz analizował swój pomysł uznasz, że w zasadzie możesz wprowadzić go od jutra w życie – wtedy działaj, a nie zastanawiaj, szkoda życia na zastanawianie się – „ale może to jednak głupie, na pewno nic z tego nie wyjdzie, ale co powiedzą znajomi, głupota”. Działaj, działaj i jeszcze raz działaj. Te pomysły, które NA RAZIE wydają ci się nierealne, zapisuj na kartce i chowaj w jedno miejsce, żeby nie zgubiły się gdzieś pomiędzy niepotrzebnymi notatkami z wykładów. Raz na pół roku, raz na rok, przeglądaj swoje pomysły i kombinuj co zrobić, żeby każdy po kolei mógł zostać wprowadzony w życie.

„Wiadomo, że taki i taki pomysł jest nie do zrealizowania. Ale żyje sobie jakiś nieuk, który o tym nie wie. I on właśnie dokonuje tego wynalazku.”

- Albert Einstein

Kanał RSS komentarzy Adres TrackBack

Zostaw komentarz

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>