08 sty 2012

Biznes dla każdego.

Czy warto pomyśleć o swoim biznesie?

Dzisiejszy wpis będzie kontynuacją tego z dnia poprzedniego. Nie będzie jednak tyczył się ‘społeczeństwa’ – wskakujemy poziom wyżej w kierunku własnego biznesu. Po przeczytaniu wczorajszego wpisu mogłeś zareagować na 3 różne sposoby:
1. O czym ty pierd**isz.
2. Racja matrix nie jest dobrym rozwiązaniem dla świadomego człowieka, na szczęście wychylam się ponad to.
3. Rany, ja faktycznie jestem w społecznym matrixe.

Pierwszej opcji nie będę komentował, widocznie nadajemy na innych falach. Druga opcja jest mi jak najbliższa, sam staram się wychodzić na różne sposoby poza wszelakie ramy, które mnie ograniczają. Trzecia opcja – świadomość problemu i chęć podjęcia działań, ażeby zmienić obecny stan rzeczy – ta grupa to moi dzisiejsi czytelnicy.

Źródło: pomyslnaprezent.blox.pl/resource/Hamak.jpgCo jest poza matrixem? Długo zastanawiałem się jak odpowiedzieć na to pytanie. Najpierw chcę dodać, że sam nie wiem, czy ja jestem w nim, czy poza nim – staram się wychodzić poza ramy, żeby lepiej wszystko zrozumieć. Jednak może to, że piszę tego bloga znaczy, że jestem ostatecznie wplątany w system… Wracajmy jednak do tematu, doszedłem do wniosku, że poza matrixem jest – NIC. Jedno olbrzymie, oddychające i fantastyczne NIC. Jakie byłoby Twoje życie, gdybyś nie musiał NIC robić? “Zaraz, zaraz, przecież tak się nie da, kto na mnie zapracuje?” Zaraz, zaraz – a po co ktoś miałby na Ciebie pracować? Spojrzyj na to z boku, umawiasz się z pracodawcą, że będziesz pracował, a ten będzie ci za pracę płacił określoną sumę. W sklepie umawiasz się, że za owoce twojej pracy (pieniądze) możesz kupić jakiś produkt. Cały świat, w którym żyjemy jest powiązany całą masą umów “na słowo”. Miej tego świadomość kiedy idąc do sklepu płacisz złotówkami.

Pomyśl, że nie pracowałbyś, absolutnie nic, robiłbyś to co lubisz, do tego cieszyłbyś się życiem i szeroko uśmiechał. Wydaje ci się to śmieszne, ponieważ zostałeś wychowany w tej mentalności, że tylko ciężką pracą można dojść do jakiegoś poziomu – jeśli będziesz miał szczęście. Oczywiście wszyscy milionerzy to złodzieje i oszuści. Dokładnie o tym mówiłem, będąc w systemie, nie możesz uważać inaczej – wszycy zgodnie powtarzają – pracuj ciężko i utrzymuj rodzinę. Moim zdaniem lepiej robić to co sie lubi, mieć dużo wolnego czasu i wyznawać zasadę, że “pieniądze przychodzą łatwo, często i w dużych ilościach”.

Źródło: megaronnieruchomosci.files.wordpress.com/2011/09/197.jpgZakręć się w koło i zobacz, na jak wiele sposobów mógłbyś zarobić pieniądze. Teraz te wszyskie możliwości przeanalizuj pod kątem Twoich zdolności i upodobań. Wybierz kilka tych pomysłów, które wydają ci się najlepsze i najbliższe Twojemu sercu i działaj. Już dość myślałeś o tym wszystkim, wymyśliłeś, więc czemu wszystkie pomysły leżą w szufladzie? “Przecież nie będę zakładał działalności gospodarczej, żeby spróbować swoich sił, co jeśli mi się nie uda!” Co złego jest w działalności gospodarczej? Koszty jakie będziesz ponosił w pierwszych 2 latach to niecałe 400 PLN (Zus i ubezpiecznie zdrowotne), do tego księgowość – jak poszukasz za około 100 złotych znajdziesz, a w tym czasie możesz ją zawiesić lub zamknąć i tyle. Daj szansę na powodzenie Twoim pomysłom – 3 miesiące, nie mniej… sprawdź się w tej nowej sytuacji.

Nie będziesz musiał pracować codziennie, w zasadzie, w ogóle nie będziesz musiał pracować. Analizując swoje pomysły na biznes zwróć uwagę na kilka rzeczy. Przede wszystkim zastanów się, czy biznes, który chcesz rozkręcić, może za jakiś czas działać bez Ciebie. “Zaraz, po co mam coś rozkręcać, a potem to zaniedbać?” Nie mówię o zaniedbaniu. Najlepszym biznesem jest ten, w którym Twój czas na sprawdzenie, czy biznes działa należycie – to 1 godzina w tygodniu. W tym momencie, możesz już wchodzić w kolejny biznes, realizując się w kolejnych pomysłach…

Lubisz łowić ryby i to Twoja prawdziwa pasja. Przychodzi weekend, a ty wieczorem nie wychodzisz z kolegami, ponieważ wiesz, że musisz wstać o 2.oo w nocy, żeby złowić rybę życia. To pasja, wykorzystaj to i pomyśl jak mógłbyś zarobić w tej tematyce. Może w Twojej okolicy nie ma żadnego sklepu wędkarskiego? Może sprawdziłbyś się jako organizator zawodów wędkarskich, które co roku odbywałyby się w nowych, przez Ciebie sprawdzonych miejscach. Po kilku latach prestiż tych zawodów ściągałby wędkarzy z całej Europy. Sprwiłby że organizując jedne kilkudniowe zawody zarobiłbyś 50 000 złotych – z biletów, wstępów i karnetów, potem mógłbyś przez cały kolejny rok myśleć o kolejnych zawodach, żeby znów czymś zaskoczyć uczestników. Nie ograniczaj się do szablonów. Wyjdź poza ramy, próbuj działaj. Boisz się, że jednak nie wyjdzie, więc pracuj na etacie i działaj sam, zaryzykuj te 3 miesiące ciężkiej pracy, łącząc biznes z etatem, być może przekonasz się, że jest to łatwiejsze niż ci się wydaje.

“Jeśli robisz tylko to, co wiesz, że możesz zrobić – nigdy nie zrobisz zbyt wiele.”

- Tom Krause

Kanał RSS komentarzy Adres TrackBack

Zostaw komentarz

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>